//////

Najnowsze komentarze

    Przybywszy na pod­wórko zagnała je do chlewa i sama natychmiast znowu popędziła gdzieś z powrotem, nie zważając na wołania i gwizdy. Pastuch wsiadł na rower i pojechał za nią. Okazało się, iż na pastwisku, oddalonym od podwórka około 3 km, pozostała prośna maciora, po którą pies teraz wrócił. Przede wszystkim jednak rozumiemy przez „pilno­wanie” to, iż, pies „ochrania” okoliczne pola, miano­wicie powstrzymuje „podopieczne” zwierzęta przed wkraczaniem na zabronione tereny, łany uprawne, których plony stanowią przecież tak ponętną pokusę dla roślinożerców.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *